Utwory Mamady'ego Keity

Kogo warto posluchać...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Lajtmen
****-----
Posty: 256
Rejestracja: pt lis 03, 2006 3:03 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:

Utwory Mamady'ego Keity

Postautor: Lajtmen » wt lip 29, 2008 7:38 am

Witam.
W miarę możliwości umieszczajcie tutaj utwory Mamady'ego. Najlepiej na wrzucie lub czymś podobnym, by można było od razu odsłuchać :)
Klub właścicieli i miłośników Peugeota 206
Obrazek
http://www.206club.net
Awatar użytkownika
Dziwna
*****----
Posty: 405
Rejestracja: wt mar 07, 2006 9:41 am
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Dziwna » wt lip 29, 2008 11:40 am

sciagnij sobie cale plyty z emula
>>Dwa sumienia... Drugie zezwoli jak to pierwsze nie da pozwolenia<<
orlik
*******--
Posty: 914
Rejestracja: ndz paź 02, 2005 6:21 pm
Lokalizacja: Legnica/Poznań

Postautor: orlik » wt lip 29, 2008 12:55 pm

albo z soulseeka, szybciej będzie

:)
Awatar użytkownika
Lajtmen
****-----
Posty: 256
Rejestracja: pt lis 03, 2006 3:03 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:

Postautor: Lajtmen » wt lip 29, 2008 1:53 pm

Nie korzystam z tych klientów ;) Może na torrentach coś znajdę.
Klub właścicieli i miłośników Peugeota 206
Obrazek
http://www.206club.net
Awatar użytkownika
Gomez_84
---------
Posty: 20
Rejestracja: pn sie 07, 2006 8:23 pm
Lokalizacja: JG/Czerniawa Zdrój/Wolimierz
Kontaktowanie:

Postautor: Gomez_84 » wt lip 29, 2008 2:17 pm

duzo muzyki znajdziesz na xxx

a tu masz linka do utworow Keity xxx

sciaga sie przez rapida, czyli szybko i przyjemnie :)
Ostatnio zmieniony ndz sie 03, 2008 9:30 am przez Gomez_84, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
BAŚA
*****----
Posty: 456
Rejestracja: śr sty 14, 2004 12:38 pm
Lokalizacja: olsztyn

Postautor: BAŚA » ndz sie 03, 2008 9:38 am

Wiem, że wejściew posiadanie wspomnianych nagrań na legalnych nośnikach jest w Polsce dość trudne i kosztowne, ale linki do forów dla piratów to przesada ;)
"Jeżeli nie czujesz dla mnie wdzięczności za to, co mówię, winieneś mi jej sporo za to, czego ci oszczędzam."
Awatar użytkownika
Dziwna
*****----
Posty: 405
Rejestracja: wt mar 07, 2006 9:41 am
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Dziwna » ndz sie 03, 2008 1:32 pm

oj Basiu... :wink:
>>Dwa sumienia... Drugie zezwoli jak to pierwsze nie da pozwolenia<<
Awatar użytkownika
End3r
****-----
Posty: 382
Rejestracja: pt paź 12, 2007 9:39 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: End3r » pn sie 04, 2008 7:25 pm

no takie są zasady forum ; p zawsze mozna te linki zainteresowanemu na priva czy na gg wyslac, ale na forum to zwyczajnie nie przystoi ;)
Imagine there's no heaven
It's easy if you try
No hell below us
Above us only sky
_________________
www.myspace.com/end3rr
mihasz
****-----
Posty: 245
Rejestracja: pt gru 16, 2005 4:01 pm

Postautor: mihasz » wt sie 05, 2008 12:55 pm

Poza tym- jak się włoży troche energii i kaski w zakup takiej płyty to sie jej dużo lepiej słuch... z wiekszą uwagą.. I można przeczytać conieco o rytmie, albo jakieś teksty piosenek, albo dowiedzieć się kto z Mamadym gra na sangbanie. takie mało istotne pierdoły. Polecam.
Natomiast nie wiem czemu fiksujemy się na Mamadym właśnie. Myślę że dużo ciekawiej i pożyteczniej jest posłuchać choćby Famoudou Konate (jeśli zostajemy przy nestorach):
http://www.famoudoukonate.com/index.htm zdaje się że niedawno wydał jaką gorącą płytkę..
orlik
*******--
Posty: 914
Rejestracja: ndz paź 02, 2005 6:21 pm
Lokalizacja: Legnica/Poznań

Postautor: orlik » śr sie 06, 2008 5:09 pm

Myślę że dużo ciekawiej i pożyteczniej jest posłuchać choćby Famoudou Konate

eee ja wole słuchać Mamadego :P

:)
Awatar użytkownika
BAŚA
*****----
Posty: 456
Rejestracja: śr sty 14, 2004 12:38 pm
Lokalizacja: olsztyn

Postautor: BAŚA » czw sie 07, 2008 7:25 pm

mihasz pisze:Natomiast nie wiem czemu fiksujemy się na Mamadym właśnie. Myślę że dużo ciekawiej i pożyteczniej jest posłuchać choćby Famoudou Konate (jeśli zostajemy przy nestorach)

Bo na płytach Mamady'ego ładniej śpiewają i jest więcej brejków.

(oczywiście tylko kiepsko prowokuję, ale liczę na to, że ktoś odpowie z rozbudowaną argumentacją i potoczy się piękna dyskusja o wykonawcach muzyki regionu Mande. I wątek nie będzie kupowaty ;)
"Jeżeli nie czujesz dla mnie wdzięczności za to, co mówię, winieneś mi jej sporo za to, czego ci oszczędzam."
orlik
*******--
Posty: 914
Rejestracja: ndz paź 02, 2005 6:21 pm
Lokalizacja: Legnica/Poznań

Postautor: orlik » czw sie 07, 2008 7:29 pm

BAŚA pisze:(oczywiście tylko kiepsko prowokuję, ale liczę na to, że ktoś odpowie z rozbudowaną argumentacją i potoczy się piękna dyskusja o wykonawcach muzyki regionu Mande. I wątek nie będzie kupowaty ;)


eee ja myśle że to niemożliwe,
to sprawa gustu przecież że jeden woli Mamadyego a kto inni Famadou czy kogokolwiek innego
:)
Awatar użytkownika
BAŚA
*****----
Posty: 456
Rejestracja: śr sty 14, 2004 12:38 pm
Lokalizacja: olsztyn

Postautor: BAŚA » pt sie 08, 2008 9:48 am

To sprawa pewnej świadomości i dojrzałości, że można powiedzieć, dlaczego coś się lubi, a czegoś nie.
Moja świadomość odbiorcy tej muzyki jest zbyt mała, aby publicznie wydawać sądy wykraczające poza "podoba mi się", albo że "fajne". Ale to forum przegląda całe mnóstwo osób, które mogłyby coś ciekawego napisać. I niektórzy w miarę aktywni użytkownicy mogliby się jakoś rozerwać przed komputerem pisząc posty... (klee mógłby napisać, że dunumby Famoudou są najlepsze, a zomcio mógłby odpowiedzieć, że to wioskowa nuda ;) )

Tylko. czy komuś ciągle jeszcze się chce...
"Jeżeli nie czujesz dla mnie wdzięczności za to, co mówię, winieneś mi jej sporo za to, czego ci oszczędzam."
mihasz
****-----
Posty: 245
Rejestracja: pt gru 16, 2005 4:01 pm

Postautor: mihasz » pt sie 08, 2008 2:07 pm

W ramach pociagnięcia nieco akademickiego wątku;) :
Famoudou gra chyba nieco bardziej roots, więcej czerpie ze swoich korzeni, dzięki czemu jego muza pozostaje bliższa tradycji. Jeśli tworzy własne rytmy, to o tym informuje np. Lolo o ile sie nie mylę. Gra bardziej subtelnie, stosuje więcej pauz- daje posłuchać dunów, bo ma do nich szacunek, jako gość pochodzący ze wsi gdzie gra się dununba od zawsze.. (?) Gra z tak zwanym feelingiem- efekt stosowania- być może podświadomie mikro-mikro timeingu, który pozwala przysuwać do siebie bardzo małe wartości rytmiczne, tak iż wydaje się ze rytm grany jest nieco "krzywo"- ale konsekwentnie! Dzięki czemu zachowany jest specyficzny charakter danego rytmu... :)
Mamady- gra prościej, bardziej efekciarsko, zabija swoim konceptem muzyki djembe wykonując mega gęste i szybkie tremola- choć niewątpliwie posiada wielkie zdolności techniczne. Jest przedstawicielem mnowoczesnego djembe- wywodzącego się z baletów i ten sposób interpretowania muzyki słychać na jego płytach- szybko, dynamicznie, dużo brejków;) powalić białych na kolana (element prowokacji..:) ).
Choć obaj są już starzy to jednak Famoudou jest tym, który stoi bliżej źródła.
Oczywiście o gustach się nie dyskutuje- ale nauczyć się można więcej z płyt Famoudou. Tak mi się zdaje.
HI:) jednak jak człwiek napisze tą mgr to mu zostaje jak pisać dużo i o niczym :wink:
Teraz ktoś może zripostować.
:grin:
kuba pogorzelski

mamadi vs famudu

Postautor: kuba pogorzelski » pt sie 08, 2008 8:47 pm

w sprawie:
w świecie djembefola, tez poza granicami naszego kraju, jest troche tak, że sie dyskredytuje mamadiego, z zawiści, bo udałomu sie rzeczywiście odnieśc sukces grajac te muzykę,
więc mówi się, że pozy robi, miny stroi, albo ze przemadrzały albo że biznesnmen, albo że nie daje swoim muzykom grac, by przypadkiem nie zaćmili jego chwały, bo się okaże , że więcej porafią.
rzeczywiscie, jest mistrzem błazenady, i ten styl srednio mi odpowiada, ale GRA

prawda jest taka, że jest mistrzem. bez 2 zdań. i ma swój styl. potęzną broń.
rzeczywiście, masz racje michale pisząc, że u famudu wiecej dunów,
mamadi ma taki styl nagrywania tych swoich plyt studyjnych że dunduny w zasadzie nie wariują.,(nie mówię o mogobalu, gdzie z reszta grają we 3 mistrzowie, czy hammanah, gdzie same dunumby i mimo ze dzwiekowo sa słabo zrealizowane i brzmienie mi sie nie podoba, to chlopaki graja rzetelna wiejska czy miejska, nie wazne, tradycyjna muze co z butów wyrywa.)

Jest to styl prowadzenia zespołu sewa kan. Famudu rzeczywiście bliżej jest takiemu graniu ze wsi, gdzie duny mja swe wariacje jak trzeba itd. famudu tez gra inaczej, w najlepszych swcyh momentach jest to gra bardzo melodyczna. famudu nie gra gesto, gra po prostu bardzo specyficznie, nie słyszalem kogos by tak grał,
ale to samo mamadi - ostatnio miałem przyjemnosc widziec instruktaz dvd mamadiego, nagrany w sztucznych warunkach na jakiejs scenie teatru,bez widzow itd, no i sa tam tez performanse, kiedy chlopaki graja rytmy,
na dundunach żre jak trzeba, ale bez szalenstw, tempa tez w porzadku, nie jakies z kosmosu, ktore juz nie brzmia, wszystko siedzi, ale jest ewidentnie bazą dla sola :
mamy 2 sytuacje:
1 - solo gra tylko mamadi,
2 - solo gra tez 2 akompaniatorów: młoddzi chlopcy, z których jeden, syn cobry, souleymane camara gra bardziej tradycyjnie, a drugi babara bangoura gra bardzo a la conakry, bardzo szybko, zageszcza, wychodzi zawsze z metrum itd...
i co sie okazuje, mamadi jest mistrzem, a czesto gra najprosciej, zupelnie nie wiry bezustanne, tylko
1 - mistrzowsko buduje forme solówki, od poczatku do konca
2 -czesto gra bardzo proste rzeczy, ale te 3 dzieki jakie gra stanowia doskonale uzupelnienie melodii granej przez zespoł, po prostu odjazd, tak jakby cały zespoł mowił zdanie a mamadi swoimi 3 dzwiekami decydował, co ten zespoł w zasadzie powiedział, albo jaka jest puenta,
3 - pomaga mu w tym genialny dzwiek (famudu z reszta tez nie gorzej),
4 - mamadi gra tez "gesto" ale jest to zagrane swietnie, a babara gra po prostu gesto,
widac jak młodzi nie dosrosli jeszcze do mistrzowskiego poczucia formy.
5 -rzeczywiscie mamadi, gra mało z grówem, ale ok, to jest jego styl, i kiedy gra dianse czy sunu, to ciezko to porównac do prawdziwej diansy czy sunu z mali, ale juz np marakadon jest ok, choc to wcale nie brzmi jak taniec maraka, i maraka by to zagrali zupelnie inaczej, mamadi gra tak, jak sie gra djaa czy didanba, soko czy cokolwiek badz, ale jest to ok, jest to dobra muzyka,


naprawde, mamadi jest wielkim bebniarzem, genialnym.

Byc moze swoje plyty układa tak, by eksponowac swoje solówki, ale to swietnie, bo sa to jedne z najlepiej zagranych solowek:
nawet jak sa bez fajerwerkow- wez kase z wasolon, to sa piekne pod wzglede formy,

wez te kase: dunduny - nuda, no tak, jak porównasz z normalna kasa grana na wsi albo gdziekolwiek badz, to mamadi wzial tylko baze od dunów i ja zamrozil, nie dzieje sie nic, poza tym ze nawet baza fajnie brzmi,
ale solo jest swietne, w swojej prostocie,

i jeszcze jedno: niechby ktos z innych djembefola spróbował grac te proste frazy, ktore gra mamadi, boje sie ze nie zabrzmialyby tak. Role genialne, specyficzne, to prawda, ale właśnie w tym tkwi ich wielka moc. Sa po prostu wyjatkowe.

Gdyby famudu nie nagral swoich wiejskich muzykow, zrobilby kto inny, bo na wsi tak sie gra,
a mamadi czy famudu to okazy, prawdziwi mistrzowie.
Mimo ze koncert famudu w conakry bardzo mnie rozczarował i ci murzyni, którzy szczerzyli bez sensu zęby do Japończyków powodowali to, że wstydziłem się zamiast nich,i bolało mnie to że jestem świadkiem tego żenującego performansu, to nagranie soko z mogobalu(film) i solo famudu na nim - mistrzowskie. To nie granie fraz tradycyjnych. To juz daleko poza. To samo mamadi, gdziekolwiek sie nie pojawi. Polecam obu Panów, czy w kontekscie tradycyjnie wariujacego zestawu dunów z wioski famudu-sangbarala, czy w kontekscie prowadzonego tak, by eksponowac genialne sola mamadiego zespołu sewa kan,

Cytujac gazety: lektura obowiązkowa. :)

Ale tak samo obowiazkowa: tradycyjne granie z Mali, sabary z senegalu, czy cudownie grówiacy fussini kouyate z kulikoro.

Bez sensu mówić o mistrzach, że jeden bardziej mistrzowski od drugiego. Po prostu inni. Cieszmy się, że możemy słuchać tego, co graja.
kuba
przepraszam za bledy, nie chce mi sie poprawiac
caput mortuum
****-----
Posty: 359
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 10:34 pm
Lokalizacja: Czeladź
Kontaktowanie:

Postautor: caput mortuum » ndz sie 10, 2008 11:57 am

Rzeczywiście Famoudou a Mamady to dwa różne style grania. W każdym razie ich nagrania to dobry materiał do nauki. U Famoudou można usłyszeć dużo bardzo czytelnych fraz solowych, zagranych bez "upiększaczy". Łatwo je wtedy powtórzyć i zapamiętać. Z kolei dunduny momentami bywają trudne do rozkminienia, ale za to można w nich znaleźć mnóstwo ciekawych fraz i aranżacji. U Mamadiego zwykle bywa odwrotnie: dunduny są czytelne i łatwe do wyłapania, za to z solówkami bywa różnie - czasem trudno je sobie rozpisać. Co nie znaczy, że Famoudou nie miesza w swoich solówkach. Często gra nietradycyjne frazy, czasem dość dziwne na pierwszy rzut ucha a czasem bardzo trafione i niemalże idealnie wpisujące się w dany rytm.
Nic ino słuchać obu panów i się uczyć.
Dimu
****-----
Posty: 294
Rejestracja: pn mar 14, 2011 2:29 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: mamadi vs famudu

Postautor: Dimu » pt kwie 22, 2011 11:29 am

kuba pogorzelski pisze:w sprawie:
w świecie djembefola, tez poza granicami naszego kraju, jest troche tak, że sie dyskredytuje mamadiego, z zawiści, bo udałomu sie rzeczywiście odnieśc sukces grajac te muzykę,
więc mówi się, że pozy robi, miny stroi, albo ze przemadrzały albo że biznesnmen, albo że nie daje swoim muzykom grac, by przypadkiem nie zaćmili jego chwały, bo się okaże , że więcej porafią.
rzeczywiscie, jest mistrzem błazenady, i ten styl srednio mi odpowiada, ale GRA

prawda jest taka, że jest mistrzem. bez 2 zdań. i ma swój styl. potęzną broń.
rzeczywiście, masz racje michale pisząc, że u famudu wiecej dunów,
mamadi ma taki styl nagrywania tych swoich plyt studyjnych że dunduny w zasadzie nie wariują.,(nie mówię o mogobalu, gdzie z reszta grają we 3 mistrzowie, czy hammanah, gdzie same dunumby i mimo ze dzwiekowo sa słabo zrealizowane i brzmienie mi sie nie podoba, to chlopaki graja rzetelna wiejska czy miejska, nie wazne, tradycyjna muze co z butów wyrywa.)

Jest to styl prowadzenia zespołu sewa kan. Famudu rzeczywiście bliżej jest takiemu graniu ze wsi, gdzie duny mja swe wariacje jak trzeba itd. famudu tez gra inaczej, w najlepszych swcyh momentach jest to gra bardzo melodyczna. famudu nie gra gesto, gra po prostu bardzo specyficznie, nie słyszalem kogos by tak grał,
ale to samo mamadi - ostatnio miałem przyjemnosc widziec instruktaz dvd mamadiego, nagrany w sztucznych warunkach na jakiejs scenie teatru,bez widzow itd, no i sa tam tez performanse, kiedy chlopaki graja rytmy,
na dundunach żre jak trzeba, ale bez szalenstw, tempa tez w porzadku, nie jakies z kosmosu, ktore juz nie brzmia, wszystko siedzi, ale jest ewidentnie bazą dla sola :
mamy 2 sytuacje:
1 - solo gra tylko mamadi,
2 - solo gra tez 2 akompaniatorów: młoddzi chlopcy, z których jeden, syn cobry, souleymane camara gra bardziej tradycyjnie, a drugi babara bangoura gra bardzo a la conakry, bardzo szybko, zageszcza, wychodzi zawsze z metrum itd...
i co sie okazuje, mamadi jest mistrzem, a czesto gra najprosciej, zupelnie nie wiry bezustanne, tylko
1 - mistrzowsko buduje forme solówki, od poczatku do konca
2 -czesto gra bardzo proste rzeczy, ale te 3 dzieki jakie gra stanowia doskonale uzupelnienie melodii granej przez zespoł, po prostu odjazd, tak jakby cały zespoł mowił zdanie a mamadi swoimi 3 dzwiekami decydował, co ten zespoł w zasadzie powiedział, albo jaka jest puenta,
3 - pomaga mu w tym genialny dzwiek (famudu z reszta tez nie gorzej),
4 - mamadi gra tez "gesto" ale jest to zagrane swietnie, a babara gra po prostu gesto,
widac jak młodzi nie dosrosli jeszcze do mistrzowskiego poczucia formy.
5 -rzeczywiscie mamadi, gra mało z grówem, ale ok, to jest jego styl, i kiedy gra dianse czy sunu, to ciezko to porównac do prawdziwej diansy czy sunu z mali, ale juz np marakadon jest ok, choc to wcale nie brzmi jak taniec maraka, i maraka by to zagrali zupelnie inaczej, mamadi gra tak, jak sie gra djaa czy didanba, soko czy cokolwiek badz, ale jest to ok, jest to dobra muzyka,


naprawde, mamadi jest wielkim bebniarzem, genialnym.

Byc moze swoje plyty układa tak, by eksponowac swoje solówki, ale to swietnie, bo sa to jedne z najlepiej zagranych solowek:
nawet jak sa bez fajerwerkow- wez kase z wasolon, to sa piekne pod wzglede formy,

wez te kase: dunduny - nuda, no tak, jak porównasz z normalna kasa grana na wsi albo gdziekolwiek badz, to mamadi wzial tylko baze od dunów i ja zamrozil, nie dzieje sie nic, poza tym ze nawet baza fajnie brzmi,
ale solo jest swietne, w swojej prostocie,

i jeszcze jedno: niechby ktos z innych djembefola spróbował grac te proste frazy, ktore gra mamadi, boje sie ze nie zabrzmialyby tak. Role genialne, specyficzne, to prawda, ale właśnie w tym tkwi ich wielka moc. Sa po prostu wyjatkowe.

Gdyby famudu nie nagral swoich wiejskich muzykow, zrobilby kto inny, bo na wsi tak sie gra,
a mamadi czy famudu to okazy, prawdziwi mistrzowie.
Mimo ze koncert famudu w conakry bardzo mnie rozczarował i ci murzyni, którzy szczerzyli bez sensu zęby do Japończyków powodowali to, że wstydziłem się zamiast nich,i bolało mnie to że jestem świadkiem tego żenującego performansu, to nagranie soko z mogobalu(film) i solo famudu na nim - mistrzowskie. To nie granie fraz tradycyjnych. To juz daleko poza. To samo mamadi, gdziekolwiek sie nie pojawi. Polecam obu Panów, czy w kontekscie tradycyjnie wariujacego zestawu dunów z wioski famudu-sangbarala, czy w kontekscie prowadzonego tak, by eksponowac genialne sola mamadiego zespołu sewa kan,

Cytujac gazety: lektura obowiązkowa. :)

Ale tak samo obowiazkowa: tradycyjne granie z Mali, sabary z senegalu, czy cudownie grówiacy fussini kouyate z kulikoro.

Bez sensu mówić o mistrzach, że jeden bardziej mistrzowski od drugiego. Po prostu inni. Cieszmy się, że możemy słuchać tego, co graja.
kuba
przepraszam za bledy, nie chce mi sie poprawiac

..to prawda MAMADI gra całkiem inaczej niż jego kumpel FAMODOU,mam kilka płyt djembowych MAMADIEGO i tam jest masa wirtuozerii,frazy solowe są dłłuuugie i rozciągnięte w czasie a z kolei FAMODOU gra bardzo krótkie frazy solo,takie jakby zbitki solowe,praca dundunów nawet wysunięta do przodu czasami jest i technika sie u niego liczy,dużo też prostoty jest u niego często,tak jakby chciał europejczykom w prosty i dostępny sposób przekazać muzyke djembe.niewiem co o nim myślą inne kręgi djembe poza Europą,ale miałem okazje spotkać Mamady Keite bedąc w CONAKRY,na malutkim festiwalu w jego willi,gdy grali dla niego,masa dziennikarzy,i kupa ludzi,i był niesamowity.nieczułem ani przez chwile że chce górować nad drugim człowiekiem.
ale mówi się o nim ze zrobił dla afryki wiecej niż wszyscy politycy razem wzięci :D :D :D
pzdr.:)))))
Awatar użytkownika
Bartosz Suchowiecki
****-----
Posty: 286
Rejestracja: pt maja 22, 2009 10:31 pm
Lokalizacja: Lubsko/Szczecin

Re: mamadi vs famudu

Postautor: Bartosz Suchowiecki » pt kwie 22, 2011 12:55 pm

Dimu pisze:
kuba pogorzelski pisze:w sprawie:
w świecie djembefola, tez poza granicami naszego kraju, jest troche tak, że sie dyskredytuje mamadiego, z zawiści, bo udałomu sie rzeczywiście odnieśc sukces grajac te muzykę,
więc mówi się, że pozy robi, miny stroi, albo ze przemadrzały albo że biznesnmen, albo że nie daje swoim muzykom grac, by przypadkiem nie zaćmili jego chwały, bo się okaże , że więcej porafią.
rzeczywiscie, jest mistrzem błazenady, i ten styl srednio mi odpowiada, ale GRA

prawda jest taka, że jest mistrzem. bez 2 zdań. i ma swój styl. potęzną broń.
rzeczywiście, masz racje michale pisząc, że u famudu wiecej dunów,
mamadi ma taki styl nagrywania tych swoich plyt studyjnych że dunduny w zasadzie nie wariują.,(nie mówię o mogobalu, gdzie z reszta grają we 3 mistrzowie, czy hammanah, gdzie same dunumby i mimo ze dzwiekowo sa słabo zrealizowane i brzmienie mi sie nie podoba, to chlopaki graja rzetelna wiejska czy miejska, nie wazne, tradycyjna muze co z butów wyrywa.)

Jest to styl prowadzenia zespołu sewa kan. Famudu rzeczywiście bliżej jest takiemu graniu ze wsi, gdzie duny mja swe wariacje jak trzeba itd. famudu tez gra inaczej, w najlepszych swcyh momentach jest to gra bardzo melodyczna. famudu nie gra gesto, gra po prostu bardzo specyficznie, nie słyszalem kogos by tak grał,
ale to samo mamadi - ostatnio miałem przyjemnosc widziec instruktaz dvd mamadiego, nagrany w sztucznych warunkach na jakiejs scenie teatru,bez widzow itd, no i sa tam tez performanse, kiedy chlopaki graja rytmy,
na dundunach żre jak trzeba, ale bez szalenstw, tempa tez w porzadku, nie jakies z kosmosu, ktore juz nie brzmia, wszystko siedzi, ale jest ewidentnie bazą dla sola :
mamy 2 sytuacje:
1 - solo gra tylko mamadi,
2 - solo gra tez 2 akompaniatorów: młoddzi chlopcy, z których jeden, syn cobry, souleymane camara gra bardziej tradycyjnie, a drugi babara bangoura gra bardzo a la conakry, bardzo szybko, zageszcza, wychodzi zawsze z metrum itd...
i co sie okazuje, mamadi jest mistrzem, a czesto gra najprosciej, zupelnie nie wiry bezustanne, tylko
1 - mistrzowsko buduje forme solówki, od poczatku do konca
2 -czesto gra bardzo proste rzeczy, ale te 3 dzieki jakie gra stanowia doskonale uzupelnienie melodii granej przez zespoł, po prostu odjazd, tak jakby cały zespoł mowił zdanie a mamadi swoimi 3 dzwiekami decydował, co ten zespoł w zasadzie powiedział, albo jaka jest puenta,
3 - pomaga mu w tym genialny dzwiek (famudu z reszta tez nie gorzej),
4 - mamadi gra tez "gesto" ale jest to zagrane swietnie, a babara gra po prostu gesto,
widac jak młodzi nie dosrosli jeszcze do mistrzowskiego poczucia formy.
5 -rzeczywiscie mamadi, gra mało z grówem, ale ok, to jest jego styl, i kiedy gra dianse czy sunu, to ciezko to porównac do prawdziwej diansy czy sunu z mali, ale juz np marakadon jest ok, choc to wcale nie brzmi jak taniec maraka, i maraka by to zagrali zupelnie inaczej, mamadi gra tak, jak sie gra djaa czy didanba, soko czy cokolwiek badz, ale jest to ok, jest to dobra muzyka,


naprawde, mamadi jest wielkim bebniarzem, genialnym.

Byc moze swoje plyty układa tak, by eksponowac swoje solówki, ale to swietnie, bo sa to jedne z najlepiej zagranych solowek:
nawet jak sa bez fajerwerkow- wez kase z wasolon, to sa piekne pod wzglede formy,

wez te kase: dunduny - nuda, no tak, jak porównasz z normalna kasa grana na wsi albo gdziekolwiek badz, to mamadi wzial tylko baze od dunów i ja zamrozil, nie dzieje sie nic, poza tym ze nawet baza fajnie brzmi,
ale solo jest swietne, w swojej prostocie,

i jeszcze jedno: niechby ktos z innych djembefola spróbował grac te proste frazy, ktore gra mamadi, boje sie ze nie zabrzmialyby tak. Role genialne, specyficzne, to prawda, ale właśnie w tym tkwi ich wielka moc. Sa po prostu wyjatkowe.

Gdyby famudu nie nagral swoich wiejskich muzykow, zrobilby kto inny, bo na wsi tak sie gra,
a mamadi czy famudu to okazy, prawdziwi mistrzowie.
Mimo ze koncert famudu w conakry bardzo mnie rozczarował i ci murzyni, którzy szczerzyli bez sensu zęby do Japończyków powodowali to, że wstydziłem się zamiast nich,i bolało mnie to że jestem świadkiem tego żenującego performansu, to nagranie soko z mogobalu(film) i solo famudu na nim - mistrzowskie. To nie granie fraz tradycyjnych. To juz daleko poza. To samo mamadi, gdziekolwiek sie nie pojawi. Polecam obu Panów, czy w kontekscie tradycyjnie wariujacego zestawu dunów z wioski famudu-sangbarala, czy w kontekscie prowadzonego tak, by eksponowac genialne sola mamadiego zespołu sewa kan,

Cytujac gazety: lektura obowiązkowa. :)

Ale tak samo obowiazkowa: tradycyjne granie z Mali, sabary z senegalu, czy cudownie grówiacy fussini kouyate z kulikoro.

Bez sensu mówić o mistrzach, że jeden bardziej mistrzowski od drugiego. Po prostu inni. Cieszmy się, że możemy słuchać tego, co graja.
kuba
przepraszam za bledy, nie chce mi sie poprawiac

..to prawda MAMADI gra całkiem inaczej niż jego kumpel FAMODOU,mam kilka płyt djembowych MAMADIEGO i tam jest masa wirtuozerii,frazy solowe są dłłuuugie i rozciągnięte w czasie a z kolei FAMODOU gra bardzo krótkie frazy solo,takie jakby zbitki solowe,praca dundunów nawet wysunięta do przodu czasami jest i technika sie u niego liczy,dużo też prostoty jest u niego często,tak jakby chciał europejczykom w prosty i dostępny sposób przekazać muzyke djembe.niewiem co o nim myślą inne kręgi djembe poza Europą,ale miałem okazje spotkać Mamady Keite bedąc w CONAKRY,na malutkim festiwalu w jego willi,gdy grali dla niego,masa dziennikarzy,i kupa ludzi,i był niesamowity.nieczułem ani przez chwile że chce górować nad drugim człowiekiem.
ale mówi się o nim ze zrobił dla afryki wiecej niż wszyscy politycy razem wzięci :D :D :D
pzdr.:)))))


Uważam, że Mamady wprowadza do gry nieco powiewu modernizacji, a Famoudou gra partie bardziej tradycyjnie.Suma sumarum, jakby nie grali to i tak reprezentują elitę wśród muzyków Djembe. Djembe wspaniale spełnia swoją rolę i skupia ludzi, nie tylko Afryki, ale i całego świata. Spójrzmy na siebie, Chcemy to robić,a więc "zaraza" dotarła również do naszych serc i dusz :)
Pozostawajcie w świadomym kontakcie z emanacjami Boga,brońcie się przed bałwochwalstwem.
Dimu
****-----
Posty: 294
Rejestracja: pn mar 14, 2011 2:29 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: mamadi vs famudu

Postautor: Dimu » pt kwie 22, 2011 7:11 pm

Bartosz Suchowiecki pisze:
Dimu pisze:
kuba pogorzelski pisze:w sprawie:
w świecie djembefola, tez poza granicami naszego kraju, jest troche tak, że sie dyskredytuje mamadiego, z zawiści, bo udałomu sie rzeczywiście odnieśc sukces grajac te muzykę,
więc mówi się, że pozy robi, miny stroi, albo ze przemadrzały albo że biznesnmen, albo że nie daje swoim muzykom grac, by przypadkiem nie zaćmili jego chwały, bo się okaże , że więcej porafią.
rzeczywiscie, jest mistrzem błazenady, i ten styl srednio mi odpowiada, ale GRA

prawda jest taka, że jest mistrzem. bez 2 zdań. i ma swój styl. potęzną broń.
rzeczywiście, masz racje michale pisząc, że u famudu wiecej dunów,
mamadi ma taki styl nagrywania tych swoich plyt studyjnych że dunduny w zasadzie nie wariują.,(nie mówię o mogobalu, gdzie z reszta grają we 3 mistrzowie, czy hammanah, gdzie same dunumby i mimo ze dzwiekowo sa słabo zrealizowane i brzmienie mi sie nie podoba, to chlopaki graja rzetelna wiejska czy miejska, nie wazne, tradycyjna muze co z butów wyrywa.)

Jest to styl prowadzenia zespołu sewa kan. Famudu rzeczywiście bliżej jest takiemu graniu ze wsi, gdzie duny mja swe wariacje jak trzeba itd. famudu tez gra inaczej, w najlepszych swcyh momentach jest to gra bardzo melodyczna. famudu nie gra gesto, gra po prostu bardzo specyficznie, nie słyszalem kogos by tak grał,
ale to samo mamadi - ostatnio miałem przyjemnosc widziec instruktaz dvd mamadiego, nagrany w sztucznych warunkach na jakiejs scenie teatru,bez widzow itd, no i sa tam tez performanse, kiedy chlopaki graja rytmy,
na dundunach żre jak trzeba, ale bez szalenstw, tempa tez w porzadku, nie jakies z kosmosu, ktore juz nie brzmia, wszystko siedzi, ale jest ewidentnie bazą dla sola :
mamy 2 sytuacje:
1 - solo gra tylko mamadi,
2 - solo gra tez 2 akompaniatorów: młoddzi chlopcy, z których jeden, syn cobry, souleymane camara gra bardziej tradycyjnie, a drugi babara bangoura gra bardzo a la conakry, bardzo szybko, zageszcza, wychodzi zawsze z metrum itd...
i co sie okazuje, mamadi jest mistrzem, a czesto gra najprosciej, zupelnie nie wiry bezustanne, tylko
1 - mistrzowsko buduje forme solówki, od poczatku do konca
2 -czesto gra bardzo proste rzeczy, ale te 3 dzieki jakie gra stanowia doskonale uzupelnienie melodii granej przez zespoł, po prostu odjazd, tak jakby cały zespoł mowił zdanie a mamadi swoimi 3 dzwiekami decydował, co ten zespoł w zasadzie powiedział, albo jaka jest puenta,
3 - pomaga mu w tym genialny dzwiek (famudu z reszta tez nie gorzej),
4 - mamadi gra tez "gesto" ale jest to zagrane swietnie, a babara gra po prostu gesto,
widac jak młodzi nie dosrosli jeszcze do mistrzowskiego poczucia formy.
5 -rzeczywiscie mamadi, gra mało z grówem, ale ok, to jest jego styl, i kiedy gra dianse czy sunu, to ciezko to porównac do prawdziwej diansy czy sunu z mali, ale juz np marakadon jest ok, choc to wcale nie brzmi jak taniec maraka, i maraka by to zagrali zupelnie inaczej, mamadi gra tak, jak sie gra djaa czy didanba, soko czy cokolwiek badz, ale jest to ok, jest to dobra muzyka,


naprawde, mamadi jest wielkim bebniarzem, genialnym.

Byc moze swoje plyty układa tak, by eksponowac swoje solówki, ale to swietnie, bo sa to jedne z najlepiej zagranych solowek:
nawet jak sa bez fajerwerkow- wez kase z wasolon, to sa piekne pod wzglede formy,

wez te kase: dunduny - nuda, no tak, jak porównasz z normalna kasa grana na wsi albo gdziekolwiek badz, to mamadi wzial tylko baze od dunów i ja zamrozil, nie dzieje sie nic, poza tym ze nawet baza fajnie brzmi,
ale solo jest swietne, w swojej prostocie,

i jeszcze jedno: niechby ktos z innych djembefola spróbował grac te proste frazy, ktore gra mamadi, boje sie ze nie zabrzmialyby tak. Role genialne, specyficzne, to prawda, ale właśnie w tym tkwi ich wielka moc. Sa po prostu wyjatkowe.

Gdyby famudu nie nagral swoich wiejskich muzykow, zrobilby kto inny, bo na wsi tak sie gra,
a mamadi czy famudu to okazy, prawdziwi mistrzowie.
Mimo ze koncert famudu w conakry bardzo mnie rozczarował i ci murzyni, którzy szczerzyli bez sensu zęby do Japończyków powodowali to, że wstydziłem się zamiast nich,i bolało mnie to że jestem świadkiem tego żenującego performansu, to nagranie soko z mogobalu(film) i solo famudu na nim - mistrzowskie. To nie granie fraz tradycyjnych. To juz daleko poza. To samo mamadi, gdziekolwiek sie nie pojawi. Polecam obu Panów, czy w kontekscie tradycyjnie wariujacego zestawu dunów z wioski famudu-sangbarala, czy w kontekscie prowadzonego tak, by eksponowac genialne sola mamadiego zespołu sewa kan,

Cytujac gazety: lektura obowiązkowa. :)

Ale tak samo obowiazkowa: tradycyjne granie z Mali, sabary z senegalu, czy cudownie grówiacy fussini kouyate z kulikoro.

Bez sensu mówić o mistrzach, że jeden bardziej mistrzowski od drugiego. Po prostu inni. Cieszmy się, że możemy słuchać tego, co graja.
kuba
przepraszam za bledy, nie chce mi sie poprawiac

..to prawda MAMADI gra całkiem inaczej niż jego kumpel FAMODOU,mam kilka płyt djembowych MAMADIEGO i tam jest masa wirtuozerii,frazy solowe są dłłuuugie i rozciągnięte w czasie a z kolei FAMODOU gra bardzo krótkie frazy solo,takie jakby zbitki solowe,praca dundunów nawet wysunięta do przodu czasami jest i technika sie u niego liczy,dużo też prostoty jest u niego często,tak jakby chciał europejczykom w prosty i dostępny sposób przekazać muzyke djembe.niewiem co o nim myślą inne kręgi djembe poza Europą,ale miałem okazje spotkać Mamady Keite bedąc w CONAKRY,na malutkim festiwalu w jego willi,gdy grali dla niego,masa dziennikarzy,i kupa ludzi,i był niesamowity.nieczułem ani przez chwile że chce górować nad drugim człowiekiem.
ale mówi się o nim ze zrobił dla afryki wiecej niż wszyscy politycy razem wzięci :D :D :D
pzdr.:)))))


Uważam, że Mamady wprowadza do gry nieco powiewu modernizacji, a Famoudou gra partie bardziej tradycyjnie.Suma sumarum, jakby nie grali to i tak reprezentują elitę wśród muzyków Djembe. Djembe wspaniale spełnia swoją rolę i skupia ludzi, nie tylko Afryki, ale i całego świata. Spójrzmy na siebie, Chcemy to robić,a więc "zaraza" dotarła również do naszych serc i dusz :)

...hehehehe...fajnie to ująłeś...zaraz dotarła już do nas...heh...podoba mi się takie stwierdzenie...niech ta zaraza trwa wiecznie i się rozszerza!!!!!!:))
...ja już choruje na nią od lat i nie zamierzam się leczyć...niech ta choroba się u mnie pogłębia::))))...hehehehe:)))

Wróć do „Zespoły i muzyka z bębnami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości