KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Rodzaje, zastosowanie, historia...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
surya
---------
Posty: 22
Rejestracja: sob lis 20, 2004 12:03 am
Lokalizacja: Będzin
Kontaktowanie:

KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: surya » ndz paź 03, 2010 1:31 am

Wrzucam zlepek różnych bębniarskich spekulacji - jak to ja - zagranych na Wavedrumie KORGa. Jak na mój gust bęben ten daje ogromne możliwości do grania palcami raczej, niż całą dłonią. Tutaj włączona jest akurat tabla, choć jest jeszcze 99 pozostałych programów, często brzmiących bardzo przestrzennie i oryginalnie.

http://www.youtube.com/watch?v=tOwHO5-L2xQ
Awatar użytkownika
KarWil
Admin
Posty: 1660
Rejestracja: pn sty 05, 2004 5:30 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: KarWil » ndz paź 03, 2010 11:17 pm

Ciesz się, ciesz. Też sobie taki kupuję.
...gdzie moje punkty "pomógł"...
krzychoK
**-------
Posty: 142
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 1:23 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: krzychoK » pt lis 05, 2010 2:00 pm

Cześć,
Ponieważ z tego co zauważyłem używasz namiętnie Rolanda HandSonic`a a teraz masz nowy sprzęt, czy byłaby szansa na jakieś wstępne porównanie Twoich subiektywnych odczuć a zwłaszcza różnic pomiędzy tymi sprzętami (np. jakość brzmień)?
Byłbym wdzięczny za garść informacji ponieważ zastanawiam się na kupnem Wavedruma.
Przy okazji....widziałem gdzieś na sieci film jednego z Tireckich przedstawicielstw na którym pokazywano brzmienia inne niż pierownie zaprogramowane (np. Bendir). Ciekawy jestem czy przyglądałeś się już urządzeniu odnośnie możliwości dorzucenia dodatkowych brzmień. Pomimo ortodoksyjnych poglądów niektórych na forum te "zabawki" są na pewno bardzo praktyczne i dają zupełnie nowe możliwości (jak dla mnie) :)
Z góry dziękuję za podzielenie się swoją wiedzą i spostrzeżeniami :)
Awatar użytkownika
surya
---------
Posty: 22
Rejestracja: sob lis 20, 2004 12:03 am
Lokalizacja: Będzin
Kontaktowanie:

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: surya » pn lis 08, 2010 6:59 pm

Cześć,

Co do mojego "namiętnego" używania Handsonica, to jestem raczej przykładem kogoś, kto marnuje w nim połowę opcji, których jeszcze nie rozgryzłem, a mam go już dwa lata niemal.....ale fakt, używam codziennie :)

Jeśli miałbym porównywać na szybko, to:
- Handsonic ma wyraźnie podzielone pola, które możesz dowolnie programować, w moim jest ich 10, czyli tyle właśnie dźwięków do zaprogramowania w jednym "secie". Wavedrum tego nie ma, jest membrana, jest krawędź i oczywiście cała gama pośrednich smaczków, które wzbudzają się przy różnych kombinacjach uderzeń,itp... ale 10-15 dźwięków nie ustawisz na jednym secie i tyle. (dlatego Handsonic ma sety imitujące całą perkucję, w Wavedrum tylko pojedyńcze jej elementy typu werbel)
- Handsonic daje Ci możliwość, dzięki wyraźnym granicom między polami, grania używając selektywnych i czystych dźwięków - i znowu Wavedrum tego nie ma, bo jest tam zupełnie inna konstrukcja: normalna membrana (jedna) z podłożonymi mikrofonikami i przetwornikami dźwięku, które są i pod nią samą, ale i w obudowie.
- Wavedrum daje za to możliwość grania bardziej "tradycyjnego", gdzie masz po prostu jedną membranę i coś na niej tworzysz. W przypadku Handsonica musisz opanować jego "alfabet".
- Krawędź Wavedrum'a bierze udział w tworzeniu muzyki, krawędź Handsonica nie (ostatnio codziennie gram na Wavedrumie i efekt tego taki, że biorąc Darbukę do rąk zdarza mi się uderzać w krawędź właśnie oczekując dźwięku heeh....taki nawyk :)
- Wavedrum, przez wzgląd na swoją technikę działania, daje wrażenie bardziej "przestrzennego" grania, jest też więcej takich próbek i efektów właśnie, podkręcających ten klimat. W Handsonicu są wprawdzie również efekty typu chorus czy reverb, ale to już co innego... wyraźnie granie na HPD jest bardziej "płaskie" dla mnie (może przez tą selektywność i czystość poszczególnych dźwięków?)
- Wavedrum daje Ci możliwość zaprogramowania sobie 12 najczęściej używanych setów i łatwego oraz szybkiego dostępu do nich - czego nie stwierdziłem w HPD.
- Wavedrum ma tak wrażliwe mikrofoniki wbudowane w niego, że czasem grać można nawet na statywie do niego, a i tak się całość "wzbudzi" i zagra ;)
- HPD ma D-Beam, czego w Wavedrumie nie stwierdziłem
- możesz sterować tempem podkładów w HPD, w Wavedrumie niestety nie. Ale dla równowagi podkłady w Wavedrumie są jak dla mnie lepsze, czyściej brzmią i są ciekawsze dla ucha (moim zdaniem)

To teraz przyszło mi do głowy na gorąco. Ciekaw jestem, co powie KarWil, bo też ma oba :)

Gdzieś widziałem filmik na YT, gdzie Pete Lockett majstrując przy Wavedrumie loopował jego dźwięki, i nie wiem, czy miał pod nogą coś, czego na filmie nie widać, czy jest tam jakaś opcja, której nie odkryłem. KarWilku, wiesz coś o tym?

Nie wiem nic o możliwości wrzucania swoich sampli do żadnego z nich, ale to tak już ze mną jest, że nie dochodzę do granic możliwości swojego sprzętu, ..... na razie :)

Chętnie zobaczę ów film jednego z tureckich przedstawicielstw, o którym piszesz.

pozdrawiam
surya
krzychoK
**-------
Posty: 142
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 1:23 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: krzychoK » pn lis 08, 2010 9:07 pm

Cześć,
Piękne dzięki za kawał spostrzeżeń...zawsze taka subiektywna ocena użytkownika jest cenna :).

Co do tureckiego "wydania" wavedruma to prosze bardzo na tym filmiku na mniej więcej ok 1 minuty jest bandir którego w standardzie zdaje się nie ma (jest nawet napis "Programmed by Kelfar Technologies").

http://www.youtube.com/watch?v=7qXSY7LKnF8

Co do loopów to z tego co czytałem to takiej opcji chyba nie ma... z filmów które widziałem to kolesie podłączali np. Rolanda S-PDS który ma takie możliwości w szeregu z Wavedrumem, za tym zapisywali pętle i potem je odtwarzali tłukąc w pady :). Ale może ja też czegoś nie wiem :)

Z drugiej zaś strony to szkoda, że konstruktorzy tego cacka nie przewidzieli, żeby można bylo wymieniać w bankach brzmienia. Byłoby to niewątliwą zaletą urządzenia a do tego mogliby jeszcze zarobić sprzedając dodatkowe sety brzmień...prawda? :).
Można sobie wyobrazić np. beczki plastikowe, metalowe, blachy, dekle... to tylko przykład, gdzie zamiast ciągać się z kotłami, beczkami, czy innymi wilkogabarytowymi sprzętami, żeby w kawałku zagrac z minutę byłoby wszystko pod ręką :).

Oooo.....to KarWil już Sobie sprawił to cacko? Ostatnio widziałem, że się odgrażał (zdaje się Tobie), że to kupi :)... no to pięknie :).

Z mojego punktu widzenia to chyba Wavedrum będzie ciekawszym rozwiązaniem, ponieważ selektywne granie palcami to dla mnie troszkę magia :)..ja na razie tego nie przeskoczę :)... wolę za przeproszeniem jebnąć pałką bo to mi na pewno lepiej wychodzi :).

Jeszcze raz piękne dzięki za informacje :)
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
KarWil
Admin
Posty: 1660
Rejestracja: pn sty 05, 2004 5:30 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: KarWil » sob lis 13, 2010 5:55 pm

surya pisze:możesz sterować tempem podkładów w HPD, w Wavedrumie niestety nie


Wierzyć się nie chce. Pamiętaj że Korg ma w większości uderzeń "tapa". Zajebisty gadżet, który zamiast opierać wiedzę o tempie z nadrzędności / podrzędności MIDI, czerpie ją bezpośrednio z nabicia klawisza. Stukasz w jakiś guziołek cztery razy, a on zmienia tempo podkładu. Dzięki temu można też np. nabijać triolowo, etc. Musi coś takiego być. Poszukaj :]

A ja dopiero podpisuję umowę unijną w piątek, więc jeszcze nie kupiłem. Ciesz się head startem :]

_____________________________

Przesłuchałem filmik. Bendir brzmi KOLOSALNIE ! Choć koleś ma drewniane łapy trochę :]
...gdzie moje punkty "pomógł"...
krzychoK
**-------
Posty: 142
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 1:23 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: krzychoK » ndz lip 17, 2011 11:54 am

Jakiś czas temu zamówiłem to „cudo”. N początku zachłysnąłem się troszkę ilością niesamowitych brzmień, ale po czasie i po próbach adaptacji brzmień mam już swoją opinię na temat tego urządzenia, która chciałem się podzielić.

UWAGA!!!
Jeżeli zastanawiasz się nad zakupem Wavedruma nie kupuj go!!! Kup wersję Oriental !! Wersja oriental jest troszkę droższa, ale ma dodatkowych 50 brzmień i dodatkowe algorytmy zawierające instrumenty etniczne więc jego przydatność będzie o wiele większa (te dwa modele różnią się tylko tym..Oriental ma po prostu więcej).

A teraz po kolei:

A/ Poziom wyjściowy
W urządzeniu są dwa poziomy wyjściowe sygnału. Standardowo jest zaprogramowana połowa poziomu (nie wiem po co) i pierwszą rzeczą, którą należy zrobić jest przeprogramowanie poziomu wyjścia urządzenia do najwyższego (to oprócz regulacji na panelu przednim). Bez tego trudno jest właściwie wysterować wejścia na jakimkolwiek mikserze, wzmacniaczu, itp. Na słuchawkach też jest za cicho

B/ Regulacja czułości i naciągu
Jeżeli do gry chcemy używać rąk nie można za mocno „dokręcić” naciągu ponieważ przestaje byś odpowiednio czuły. W ustawieniach globalnych trzeba ustawić odpowiednią czułość „head” i „rim” tak aby urządzenie było czułe a z drugiej strony uderzenia w obręcz nie wzbudzały instrumentów przypisanych do membrany (co wcale nie jest takie proste i wymaga wielu eksperymentów)

C/ Brzmienia
No cóż… brzmień jest całe mnóstwo, ale szczerze mówiąc przydatność standardowych ustawień jest co najmniej dyskusyjna.. Oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić. Często zdarza się, że fajne brzmienie ma dopalony pogłos, które jest ustawiony pod konkretne tempo i bez jego wyłączenia nie da się tego brzmienia używać. Dodatkowo czułość, wysokość brzmienia, oraz długość wybrzmiewania są w większości przypadków co najmniej dziwne… trzeba to wszystko przestawiać chcąc dopasować brzmienie do pozostałych instrumentów. Zauważcie, że większość filmów na YouTube jest grą solo i dlatego brzmią dobrze, ale jak będziecie chcieli wykorzystać je w kontekście muzycznym w składzie z instrumentami typu gitara, skrzypce, akordeon, itd. liczcie się z mnóstwem pracy. Dodatkowo brzmienia „wielopoziomowe” czyli instrumenty wyzwalane przy różnych poziomach uderzenia są czasami mocno wkurzające… czasami trudno jest „trafić” i zagrać to co się chce… a niestety nie da się pewnych rzeczy tak łatwo wyłączyć.

D/ Obsługa
To jest najsłabsza strona urządzenia. Nie rozumiem dlaczego producent nie wyposażył tego urządzenia w port USB (za kilka centów) i kawałek oprogramowania, które spowodowałoby, że nad brzmieniami pracowało by się o wiele prościej, szybciej i przyjemniej. Brak tego portu jest z mojego punktu widzenia najgorszą wadą tego sprzętu. Dlaczego? Już wyjaśniam. Modyfikowanie brzmienia można zrobić wchodząc na konkretny program (np. z banku stałych programów). Modyfikujesz brzmienie i dochodzi do momentu, że chcesz je zapisać… wtedy masz tylko możliwość zapisania tego tylko i wyłącznie pod tym samym numerem, ale w banku użytkownika. A co jeżeli chcielibyście mieć kilka podobnych brzmień w różnych tonacjach?? Odpowiedź brzmi.. dupa… musicie pospisywać na kartkę wszystkie ustawienia z danego instrumentu i wklepać to po kolei pod innym numerem. Jest to niewygodne, czasochłonne i upierdliwe. Gdyby był interfejs USB można byloby to pod kontrola komputera zrobić szybko i efektywnie, dodatkowo zapisując różne zestawy brzmień dostępne natychmiast (mamy taki bufor 12 brzmień) można byłoby trzymać i przeładowywać takie banki z kompletem brzmień pod różne projekty czy koncerty. Można sobie tylko wyobrazić, że fajnie byloby gdyby producent umożliwiał upgrade brzmień za dopłatą (ja np. bez wahania dokupiłbym upgrade do wersji Oriental…a tak musiałbym sprzedac to urządzenie co mam i kupić następne co mi się nie uśmiecha).

Podsumowując to w pudełku dostajemy fajne narzędzie, ale z troszkę siermiężną obsługa nieprzystającą do naszych czasów (głupi telefon jest prostszy w obsłudze i umożliwia komunikację z komputerem) wymagający mnóstwo pracy w celu przystosowania go do naszych potrzeb. Szkoda, bo z portem USB i kilkoma poprawkami byłby to instrument naprawdę rewelacyjny… ale cóż… tak to tylko w Erze :)
wielbicielxx
---------
Posty: 3
Rejestracja: ndz maja 26, 2013 9:56 pm

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: wielbicielxx » ndz maja 26, 2013 10:06 pm

surya Nabylem wavedrum i mam kilka pytan poniewaz juz posiadasz ten instrument jakis czas moze juz to rozgryzles.
1-algorytmy czym roznia sie od dzwiekow zauwazylem ze zmiana instrumentow nie ma wielkiego wlpywu algorytm nadaje glowny dzwiek- o co w tym chodzi?
2- na wyjsciu liniowym i sluchawkowym wavedrum jest cichy mikser na max wzmacniacz tez slychac szum- w wavedrum ustawienia LEVel ale i tak nie jest glosno. W wavedrum potencjometr glosnosci zawsze do oporu- czy sa jakies ustawienia to poprawiajace?

3- jakie ustawiles parametry ze masz taki fajny dzwiek tabli na filmiku w yuotube :D ???

Dzieki za pomoc.
Awatar użytkownika
kondzioloki
**-------
Posty: 97
Rejestracja: wt cze 09, 2009 6:32 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: kondzioloki » wt cze 04, 2013 10:59 pm

Witajcie. Też posiadam i używam Wavedruma. Ja mam wersję Oriental - instrumentarium bardziej rozbudowane i metalowa obręcz. Generalnie rzecz biorąc jestem zadowolony. Niestety, jednak, zawiodłem się i to bardzo na brzmieniach mających imitować klasyczne instrumenty perkusyjne (congi, djembe, bongosy) pod tym względem uważam, że brzmieniowo wygrywa Handsonic. Jednak fakt, Korg daje możliwość naturalniejszej gry, np palcami co bardzo przyjemnie brzmi między innymi w na programie odpowiedzialnym za tablę (z resztą to chyba moje ulubione brzmienie) :) Ponadto, po chwili rozkminy można sobie wyselekcjonować pojedyncze dźwięki, takie jak na przykład uderzenie pioruna. Jest to fenomenalne na koncertach plenerowych, bo ludzie automatycznie podnoszą głowy do góry i patrzą, czy burza nie idzie;p Pozdrawiam wszystkich :)
www.bethel.art.pl <- najlepsze reggae pod słońcem ;p
wielbicielxx
---------
Posty: 3
Rejestracja: ndz maja 26, 2013 9:56 pm

Re: KORG Wavedrum - jak dla mnie bomba :)

Postautor: wielbicielxx » śr cze 05, 2013 1:57 pm

Cze. Rozpracowalem juz co i jak i jestem bardzo zadowolony. Dzwieki super i doze mozliwosci ich edycji. Zmniejszylem troche napiecie membrany i jest bardzo czula teraz nawet na krawedziach- gra sie jak na prawdziwym bebnie. Swietna zabawka :D
wielbicielxx
---------
Posty: 3
Rejestracja: ndz maja 26, 2013 9:56 pm

Skora membrany sie wam na krawedziach przeciera?

Postautor: wielbicielxx » pn cze 24, 2013 11:11 am

Pytanko- skora na krawedziach sie przecieta? Jak naciagnac mocno ma to wpływ na dźwięk im luźniejsza tym głębszy.

Wróć do „Instrumenty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości