Wszytko o talking drum

Rodzaje, zastosowanie, historia...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
rademenes
*--------
Posty: 52
Rejestracja: śr maja 03, 2006 10:46 am
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Wszytko o talking drum

Postautor: rademenes » ndz sty 11, 2009 2:03 pm

Chciałbym, aby w tym miejscu, zainteresowani, lub mający jak najwięcej informacji, gdzie kupić, jakie powinien mieć wymiary, jaka firma jest przodująca w produkcji czy dystrybucji śpiewającego bębna.
Instrument pochodzi z Nigerii, firma Remo zajmuje się produkcją podobno wzorcowych instrumentów. Czy wymiar 10' wysokości i 6' średnicy (około 27 na 15cm) to odmiana "mini talking drum", czy pełnowymiarowy instrument?
(nie wiem jak wstawić fotę, ale mile były by tu widziane)
„Ogniu który widują ludzie , kiedy noc głęboka

Ogniu który się palisz nie grzejąc i świecisz nie parząc

Ogniu który latasz bez ciała i serca, który Ne masz domu...”

(Śpiew ognia – fragment tradycyjnego śpiewu kongijskiego)
Awatar użytkownika
rademenes
*--------
Posty: 52
Rejestracja: śr maja 03, 2006 10:46 am
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: rademenes » pt kwie 03, 2009 11:15 am

http://www.allegro.pl/item593088765_mei ... owosc.html

czy ten Meinla jest godny uwagi? Wydaje się byc ładnie zrobiony, ciekawe jakie to drewno i skóra...

Remo oferuje mniejsze i droższe, ale może wykonanie ma lepsze?

http://perkusje.com/0,1795,talking-drum ... ntent=1795
„Ogniu który widują ludzie , kiedy noc głęboka



Ogniu który się palisz nie grzejąc i świecisz nie parząc



Ogniu który latasz bez ciała i serca, który Ne masz domu...”



(Śpiew ognia – fragment tradycyjnego śpiewu kongijskiego)
Awatar użytkownika
Djemboy
******---
Posty: 789
Rejestracja: wt mar 29, 2005 9:46 am
Lokalizacja: Olsztyn/W-wa
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: Djemboy » pt kwie 03, 2009 12:11 pm

http://www.youtube.com/watch?v=z9CVLHxVpw4

REMO chyba jest kozak... w końcu Mehmet Akatay na nim gra... i to jak... =)
Dobrze jest gra? naszemu Bogu!!!
Awatar użytkownika
rademenes
*--------
Posty: 52
Rejestracja: śr maja 03, 2006 10:46 am
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: rademenes » pt kwie 03, 2009 2:14 pm

Siemka Djemboy, miałem okazję pograc z czarnymi bracmi, wlaśnie coś tam nagrywaliśmy gdzieś kiedyś z udziałem kalangi, z tymże Oni mieli oryginalne robione przez rzemieślnika, nigeryjczyka albo senegalczyka ( co ciekawe dwóch kolesi pochodzenia Somalijskiego, od razu uprzedzam służby lustrujące net, nie wiem czy to piraci, albo piratowie hehehehe) nie pamiętam skąd produkcja instrumentu. Teraz zastanawiam się nad fabrykatem tego instrumentu. Już wtedy się nim zainteresowałem , ale temat zastygł po latach mi się przypomniało i coś mi tu jakiś kaprys nachodzi...tamte były dwustronne, sznurowane, nie rzeźbione, jedna strona grała wyżej druga niżej, łokciem się sznury napinało, pałki były różne jeden miał chyba 3 różne przy sobie. Na początku myślałem że on kością gra jakąś, nic mnie nie dziwi z resztą, nawet gdyby miał swój piszczel wyjąc do grania...
co do filmiku który zapodałeś, to szału nie robi, ja bym wolał co by to samo zagrał na darbuce, podejrzewam że na "mainlu" też brzmiec by mogło. Mehmet połączył tablę indyjską z arabską grając na kalandze, każdy transformers coś w sobie ma... :lol:
„Ogniu który widują ludzie , kiedy noc głęboka



Ogniu który się palisz nie grzejąc i świecisz nie parząc



Ogniu który latasz bez ciała i serca, który Ne masz domu...”



(Śpiew ognia – fragment tradycyjnego śpiewu kongijskiego)
Awatar użytkownika
Djemboy
******---
Posty: 789
Rejestracja: wt mar 29, 2005 9:46 am
Lokalizacja: Olsztyn/W-wa
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: Djemboy » pt kwie 03, 2009 8:08 pm

mhm jak ten filmik nie robi szału to chyba jesteśmy z innej bajki... to djembe to tak Wam przesłania rzeczywistość, że hoho...
Dobrze jest gra? naszemu Bogu!!!
Awatar użytkownika
rademenes
*--------
Posty: 52
Rejestracja: śr maja 03, 2006 10:46 am
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: rademenes » sob kwie 11, 2009 12:25 pm

o gustach się nie rozmawia, bo to już kwestia gustu to co Tobie się podoba innym nie musi, a co do djembe, u mnie nie jest priorytetem. Poza tym nie powiedziałem że jest denny, wprost podkreślę jest dobry, ale w moim odczuciu szału nie robi. Jeśli jest On Twoim idolem w tym zakresie szanuje to, lecz nie podzielam :D

Ps. na pewno jesteśmy z "innych bajek", taka rola prawa rodzaju, żadne indywiduum nie może się mieścić w normach innego indywiduum, bo by upadła rola oryginalności, i indywiduum...
„Ogniu który widują ludzie , kiedy noc głęboka



Ogniu który się palisz nie grzejąc i świecisz nie parząc



Ogniu który latasz bez ciała i serca, który Ne masz domu...”



(Śpiew ognia – fragment tradycyjnego śpiewu kongijskiego)
Awatar użytkownika
julian
*--------
Posty: 58
Rejestracja: śr mar 30, 2005 1:40 pm
Lokalizacja: Toru?

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: julian » wt kwie 14, 2009 11:20 pm

to ja też jestem z tej bajki co Djembob
Awatar użytkownika
rademenes
*--------
Posty: 52
Rejestracja: śr maja 03, 2006 10:46 am
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: rademenes » ndz kwie 26, 2009 12:31 pm

To bardzo dobrze, w mojej bajce nie będzie ciasno...poza tym ty już julian pokazałeś kiedyś swoją bajkę i nie sądzę, aby mi twoja pasowała pod jakimkolwiek względem, o szczegółach przemilczę, lecz pamiętliwy jestem... :twisted:
Nie prowokuje do konfliktu absolutnie, lecz pamięć to czasem źródło wiedzy poznawczej ... :mrgreen:
„Ogniu który widują ludzie , kiedy noc głęboka



Ogniu który się palisz nie grzejąc i świecisz nie parząc



Ogniu który latasz bez ciała i serca, który Ne masz domu...”



(Śpiew ognia – fragment tradycyjnego śpiewu kongijskiego)
Awatar użytkownika
rademenes
*--------
Posty: 52
Rejestracja: śr maja 03, 2006 10:46 am
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: rademenes » ndz kwie 26, 2009 12:47 pm

Wracając jednak do tematyki działu "kalangi". Byłem teraz na dniach w Szczecinie w dość dużym sklepie muzycznym, gdzie obadałem talking meinla, oraz robotę rzemieślniczą, zgodzę się że meinla brzmi lepiej od produkcji prawdopodobnie polskiej rzemieślnika, która tam też stała, lecz jednak i tak nie wzorcowo. Już nie chodzi o rozmiar powierzchni, lecz porównując do rzemieślniczej produkcji afrykańskiej. Chciałem porównać Remo, lecz nie było, bardziej sklep ten ogranicza się do marek tańszych. Remo jest znacznie droższy, ale czy nie będą podobne, lub zbliżone parametry tego nie wiem, póki nie spróbowałem. Zauważyłem natomiast że Meinl ogólnie się rozwija i walczy z kryzysem podnosząc rodzaj i ilość asortymentu, co do jakości jeszcze nie mam na tyle pełnego obrazu co by wydawać opinię jednoznaczną.
„Ogniu który widują ludzie , kiedy noc głęboka



Ogniu który się palisz nie grzejąc i świecisz nie parząc



Ogniu który latasz bez ciała i serca, który Ne masz domu...”



(Śpiew ognia – fragment tradycyjnego śpiewu kongijskiego)
Awatar użytkownika
rademenes
*--------
Posty: 52
Rejestracja: śr maja 03, 2006 10:46 am
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: rademenes » wt sie 11, 2009 11:32 pm

na alledrogo pojawiła się fabryczna kalanga Remo

http://www.allegro.pl/item708702411_tal ... yczny.html

oraz lp

http://www.allegro.pl/item706359549_lat ... lp750.html

ostatnio znów miałem okazję pobrzendolić na afrykańskiej produkcji, lecz za nic w świecie nie dał się ciemnoskóry brat namówić na handel, ponieważ to Jego osobista porażka by była, gdyby się pozbył dziadkowego instrumentu, mimo iż korpus ledwo zipie sklejany i żywicowany już enty raz, skóra zmieniana co parę lat i sznurki raczej nowoczesnej produkcji, także zmieniane kilka już razy, plus piękny ręcznie robiony pas przez Jego babcię - też bym nie oddał, świetnie go rozumiem. Ale brzmienie tego instrumentu rozpala fantazje muzyczno erotyczne i duch tego śpiewającego bębna odzywa się niemalże sam. Co prawda krótko mogłem z nim poobcować, bo priorytetem były interesy, po to przyjechał z resztą, ale na moja prośbę wozi ze sobą w samochodzie, bo wie że my się w miarę rozumiemy jak się spotykamy tj. ja i owa kalanga... Nie wiem co to za nowa choroba związana z nowa zajawką kalangową, ale skoro nawet w takim serwisie aukcyjnym się zaczęły pojawiać, oznacza że zaraźliwa to choroba i wart uwagi ten instrument...
„Ogniu który widują ludzie , kiedy noc głęboka



Ogniu który się palisz nie grzejąc i świecisz nie parząc



Ogniu który latasz bez ciała i serca, który Ne masz domu...”



(Śpiew ognia – fragment tradycyjnego śpiewu kongijskiego)
Awatar użytkownika
juni
****-----
Posty: 302
Rejestracja: wt paź 16, 2007 4:46 pm
Lokalizacja: Toruń - Warszawa

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: juni » wt wrz 29, 2009 6:47 pm

czy ktos z was sie kiedys spotkal z instrumentem z tego sklepu?
http://teranga.bazarek.pl/category/3591 ... -tama.html

i chociaz temat inny, ale sklep ten sam - kora
http://teranga.bazarek.pl/category/35915/kora.html
ale tylko ozdobna, prawda ? chyba normalna kosztowałaby drozej...

jakies opinie?
J u n i t y
mihasz
****-----
Posty: 245
Rejestracja: pt gru 16, 2005 4:01 pm

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: mihasz » śr paź 07, 2009 2:50 pm

Tamka chyba spoko, miałem taką z mali ( przywiózł mi jeden mój ziom) i wygląda dość podobnie o ile po zdjęciu mozna coś wnieść.. ale pękła mi skóra i teraz to nie wiem...Senegal to kraj w którym tama rulez jak sabar i cos tam, więc może it makes sens. (???)

Kora to to nie jest, nie ma co se zawracać głowy. kora ma ok.21 strun (z wariacjami lokalnymi) i jak nie ma tzn że to jakiś szit. No i jest zdecydowanie większa (kulka wielkości dorodnej dyni- bo to dynia tylko afrykańska). No i powinna mieć określony strój. W ogóle osobiście uważam że temat kory możemy sobie spokojnie darować (choć niektórzy twierdzą inaczej) bo jest to zajebiście trudny instrument na którym nam poprostu nie wypada grać (chyba że ktoś sie urodził w griockiej rodzinie np. pod Poznaniem :lol: )
Awatar użytkownika
juni
****-----
Posty: 302
Rejestracja: wt paź 16, 2007 4:46 pm
Lokalizacja: Toruń - Warszawa

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: juni » śr paź 07, 2009 7:30 pm

absolutnie do kory nie mam zamiaru sie zabierac, ale ta tama mnie intryguje.. chyba sie skusze i obadam. dzieki za opinie. :)
J u n i t y
orlik
*******--
Posty: 914
Rejestracja: ndz paź 02, 2005 6:21 pm
Lokalizacja: Legnica/Poznań

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: orlik » śr gru 29, 2010 11:23 pm

I jak, ruszył ktoś cokolwiek w temacie tama (tamy?!).
Ja zaryzykowałem i zamówiłem Tama z ghany w djembeplanet.pl.

Ponoć ciężko nauczyć się grać na tym maleństwie. Ma ktoś już jakieś doświadczenia?
Awatar użytkownika
MrMojo
****-----
Posty: 244
Rejestracja: sob paź 23, 2010 9:47 am
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: MrMojo » ndz wrz 04, 2011 9:45 am

orlik pisze:I jak, ruszył ktoś cokolwiek w temacie tama (tamy?!).
Ja zaryzykowałem i zamówiłem Tama z ghany w djembeplanet.pl.

Ponoć ciężko nauczyć się grać na tym maleństwie. Ma ktoś już jakieś doświadczenia?


No właśnie, jakie wymiary ma tama z djembeplanet? Strasznie tania, no ale z Ghany więc pewnie z miękkiego drewna. Jak brzmienie, grywalna jest? Pytam, bo może sobie w dalszej przyszłości taką sprawię. Te mniejsze gadające bębny mają fajne ostre brzmienie..
orlik
*******--
Posty: 914
Rejestracja: ndz paź 02, 2005 6:21 pm
Lokalizacja: Legnica/Poznań

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: orlik » ndz wrz 04, 2011 11:07 am

MrMojo pisze:
orlik pisze:I jak, ruszył ktoś cokolwiek w temacie tama (tamy?!).
Ja zaryzykowałem i zamówiłem Tama z ghany w djembeplanet.pl.

Ponoć ciężko nauczyć się grać na tym maleństwie. Ma ktoś już jakieś doświadczenia?


No właśnie, jakie wymiary ma tama z djembeplanet? Strasznie tania, no ale z Ghany więc pewnie z miękkiego drewna. Jak brzmienie, grywalna jest? Pytam, bo może sobie w dalszej przyszłości taką sprawię. Te mniejsze gadające bębny mają fajne ostre brzmienie..


Po bliższej obserwacji muszę powiedzieć że to nie tama ale dondon, bęben stworzony przez dagombów (mieszkają w ghanie i burkina faso). Jest więc dość spory, ma 22 cm. średnicy i jakieś 45 długości. Myślę że jeśli chodzi o jakość instrumentu to stoi na mniej więcej takim samym poziomie jak przeciętne ghanijskie djembe. Do postukania w domu wystarczy, ja się z nim zajebiście bawię ;)
Awatar użytkownika
MrMojo
****-----
Posty: 244
Rejestracja: sob paź 23, 2010 9:47 am
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: MrMojo » ndz wrz 04, 2011 1:10 pm

orlik pisze:
MrMojo pisze:
orlik pisze:I jak, ruszył ktoś cokolwiek w temacie tama (tamy?!).
Ja zaryzykowałem i zamówiłem Tama z ghany w djembeplanet.pl.

Ponoć ciężko nauczyć się grać na tym maleństwie. Ma ktoś już jakieś doświadczenia?


No właśnie, jakie wymiary ma tama z djembeplanet? Strasznie tania, no ale z Ghany więc pewnie z miękkiego drewna. Jak brzmienie, grywalna jest? Pytam, bo może sobie w dalszej przyszłości taką sprawię. Te mniejsze gadające bębny mają fajne ostre brzmienie..


Po bliższej obserwacji muszę powiedzieć że to nie tama ale dondon, bęben stworzony przez dagombów (mieszkają w ghanie i burkina faso). Jest więc dość spory, ma 22 cm. średnicy i jakieś 45 długości. Myślę że jeśli chodzi o jakość instrumentu to stoi na mniej więcej takim samym poziomie jak przeciętne ghanijskie djembe. Do postukania w domu wystarczy, ja się z nim zajebiście bawię ;)


O proszę, a spodziewałem się po cenie, że to będzie jakieś maleństwo :) A tu całkiem spory jak na bęben pod pachę :lol: Właśnie przed chwilą znalazłem na yt nagrania z dondonem. Brzmi niżej niż malijska tama, ale to też przecież talking drum.
orlik
*******--
Posty: 914
Rejestracja: ndz paź 02, 2005 6:21 pm
Lokalizacja: Legnica/Poznań

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: orlik » ndz wrz 04, 2011 2:15 pm

brzmi duuuuużo niżej niż n'tama, ale daje radę ;) jeśli chodzi o nagrania dondona to polecam odnaleźć gdzieś człowieka który się nazywa Alhaji Ibrahim Abdulai, miażdży ;)
Awatar użytkownika
MrMojo
****-----
Posty: 244
Rejestracja: sob paź 23, 2010 9:47 am
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontaktowanie:

Re: Wszytko o talking drum

Postautor: MrMojo » wt lis 15, 2011 5:42 pm

Niedawno skombinowałem sobie coś takiego: http://www.sklepakord.pl/p6665,talking-drum-wysokosc-30-cm-srednica-17-cm-kamballa.html
Można powiedzieć, że jest to dondo o rozmiarach zbliżonych do malijskiej tamy :)
Niewielka cena, a poziom bębenka też przyrównałbym do Ghany, ale takiej z UniqueBrands, szczególnie tych najmniejszych egzemplarzy - ogólna rozpierducha w środku. Próbowałem coś poprawiać dłutem, ale cholerstwo zaczęło się kruszyć. W sumie za takie pieniądze spodziewałem się tego. Za to wymieniłem naciąg na linkę polipropylenową i dociągnąłem go, co powoduje, że całkiem fajnie gra jak na te pieniądze.

W graniu największe problemy sprawia mi ułożenie lewej dłoni, tzn. tej która bezpośrednio uderza w membranę. Ciężko wydobyć ładny pełny dźwięk.

Wróć do „Instrumenty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości