voodoo...

Afryka, Kuba, Brazylia, Jamajka, trzy kolory, reggae, plemiona, kultura rasta, wierzenia... itd.

Moderator: Moderatorzy

f_qqq

voodoo...

Postautor: f_qqq » pn maja 16, 2005 5:05 pm

Podsyłam link z klasycznymi rytmami używanymi podczas rytuałów voodoo http://www.geocities.com/Athens/Delphi/ ... listdances



Jest to niezwykle ciekawa i złożona religia, w której bębny pełnią ważną role.

Dziś niestety bardzo skomercjalizowana, oraz okryta złą sławą (przemysł filmowy zrobił swoje)

Dobrym wprowadzeniem w świat religii voodoo jest przetłumaczona na j. polski książka „Bogowie Haitańskiego Wudu ” Maya Daren. Czytelnikom djembe.pl polecam szczególnie jeden z rozdziałów „ bębny i taniec” (być może udało by się go wrzucić na djembe.pl)



Jeśli ktoś jest zainteresowany tą religią i kulturą z przyjemnością służę podstawowymi informacjami oraz poczytam wasze wypowiedzi na jej temat
kasioora

Postautor: kasioora » pn maja 16, 2005 5:40 pm

hm...moje pytanie moze byc dosyc głupie ( nie znam sie na tym za bardzo ) ale z tego co wiem to przy odprawianiu rytuału voodoo dana hm...ofiara jest zabijana ( ?) jest mozliwosc zeby ofiara nie została zabita tylko hm..w jakis sposob doznała tylko no nie wim bolu czy czegos takiego...



e...namieszałam troche :P





pozdro
f_qqq

Postautor: f_qqq » pn maja 16, 2005 6:14 pm

Tak rzeczywiście „ofiara jest zabijana”

Jest to dar dla loa (używa się nie tylko zwierząt ale także różne rodzaje pokarmów oraz trunków, w zależności od natury i upodobań loa, możliwości finansowy oraz rodzaju ceremonii ) obowiązkiem jest karmienie loa „aby zapewnić ciągły przepływ energii, oraz moralny ruch wszechświata”

Jeśli ma być to dar dla loa, niewiedzę większego sensu zadawać bólu zwierzętom a po zakończonej ceremonii pozwolić im żyć (to tak jak byś dostała prezent w dniu urodzin a na następny by ci go zabrali :)

Zapewniam cię że nie chodzi tam o znęcanie się nad zwierzętami i zadawanie im powolnej bolesnej śmierci. Zwierze w czasie rytualnego przygotowania jest otaczane opieką i czułością czego nie można powiedzieć o pozostałych. Wybrane zwierzęcia obmywa się i oczyszcza, przebieg jego ofiarowania jest zróżnicowany i może lepiej dla ludzi o słabych nerwach nie będę go przytaczał... :)

Druga sprawa to rytualne znaczenie krwi oraz jej wykorzystanie w tej religii



Mam nadzieje że nie miałaś na myśli ofiar z ludzi...
zomcio
******---
Posty: 643
Rejestracja: wt sty 27, 2004 9:19 pm
Lokalizacja: poznań/koszalin
Kontaktowanie:

Postautor: zomcio » pn maja 16, 2005 7:04 pm

to ogolnodostepna ksiazka? w empiku ja dostane?
chcesz wiedzieć o mnie więcej? naciśnij F13
kasioora

Postautor: kasioora » pn maja 16, 2005 8:43 pm

szczerze ?

to miałam na mysli ofiary z ludzi...

:roll:
f_qqq

Postautor: f_qqq » pn maja 16, 2005 8:45 pm

Tak, to książka ogólno dostępna wydana przez wydawnictwo A w serii jeden świat ukazały się w niej także



Swego czasu dostępna w centrach taniej książki za śmieszną cenę (w księgarniach 2x drożej)

Jest to raport z pobytu autorki na Haiti w latach 40. Przedstawiła bardzo dobrze praktyki związane z ludowym wudu, korzenie tej religii oraz wpływy które ją kształtowały. Polecam

Jest ona napisana w czasach gdy wudu nie było jeszcze tak skomercjalizowane.

Jak wiadomo religie ewoluują i dostosowują się do zmieniających warunków, wudu oraz jego odmiany praktykowane są w różnych częściach świata, (Afryka Haiti, Jamajka, Brazylia itd.) różnią się od siebie w zależności od miejsca występowania, przede wszystkim jest to „religia dal ludzi” i im ma służyć...



Ps. na e-mule dostępny jest także materiał filmowy z tego pobytu :) oraz inne filmy eksperymentalne autorki których głównym tematem jest ruch.
Ostatnio zmieniony pn maja 16, 2005 9:00 pm przez f_qqq, łącznie zmieniany 1 raz.
f_qqq

Postautor: f_qqq » pn maja 16, 2005 9:00 pm

Hehe kasioora podejrzewam że jesteś koleją ofiarą propagandy telewizyjnej itp.



Trzeba przyznać że religia ta posiada niesamowitą moc, którą wykorzystać można na wiele sposobów, nie przeczę że są ludzie a nawet organizacje zajmujące się jej bardziej ezoteryczną postacią, w śród nich często są ci parający się szkodzeniem...przeważnie za pieniądze lub na pokaz dla ciekawskich i turystów



Ja raczej piszę o jej ludowej postaci, gdzie jej moc i magie wykorzystuje do zaspokojenia potrzeb duchowych oraz pomocy w normalnym życiu...

Hungan odgrywa tam rolę kapłana, lekarza psychologa itp.



Bębny są nieodzowną częścią rytuału mającą na celu przywołać loa które wstępuje w opętanego znajdującego się w transie uczestnika... muszę przyznać że wygląda to... interesująco.

W zależności od rodzaju rytuału (rada lub petro) wykorzystywany jest inny zestaw bębnów inna technika gry oraz inny zestaw rytmów i pieśni.
Awatar użytkownika
Micha? Szczurek
****-----
Posty: 263
Rejestracja: pn wrz 20, 2004 9:20 pm
Lokalizacja: Wrocław/Świdnica
Kontaktowanie:

Postautor: Micha? Szczurek » pn maja 16, 2005 9:32 pm

szczerze mowiąc wole poczciwego Jahwe, ale na rytmy zerkne :)
Chwalmy Pana!
kasioora

Postautor: kasioora » pn maja 16, 2005 10:00 pm

mozliwe...

...ale byłam tez ciekawa...









:wink:
f_qqq

Postautor: f_qqq » pn maja 16, 2005 10:11 pm

Poczciwego Jahwe... też go lubię...polecam przede wszystkim stary testament w wersji nieocenzurowanej ;)



A co do wudu to myślę że fajnie by było przygotować jakiś artykuł na temat funkcji bębnów w tej religii
Awatar użytkownika
Czarnodziej
*****----
Posty: 466
Rejestracja: czw sty 08, 2004 12:43 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Postautor: Czarnodziej » wt maja 17, 2005 10:08 am

Jeśli ktoś jest zainteresowany tą religią i kulturą z przyjemnością służę podstawowymi informacjami oraz poczytam wasze wypowiedzi na jej temat


...to ja poprosze podstawowe informacje na ten temat oraz na temat roli ziol i innych srodkow, ich rytualnego znaczenia, zastosowania, sposoby przyrzadzania :], dawkowanie :], oraz oczywiscie na temat bebnow i tanca...
- learn to swim -
f_qqq

Postautor: f_qqq » wt maja 17, 2005 11:13 am

Ok. postaram się na początek napisać coś o roślinach :)

Religia ta ma swoje korzenie w Afryce (lud Joruba)

Ja wiadomo medycyna ludowa jest ta tam na bardzo wysokim poziomie.

Niewolnicy zabrali ze sobą tą wiedze oraz nadal ją rozwijali. Prawdziwym specjalistą od ziołolecznictwa jest kapłan lub kapłanka (hungan, mambo) posiadają oni Connaissance czyli rytualną wiedzę (leczenie ziołami, kontrole nadnaturalnych mocy itp.)

Spora część ludności wieży w duchy roślin które odpowiednio wykorzystane oraz przygotowane potrafią czynić cuda...

Rośliny powiązane są z planetami np. cyprys podlega saturnowi (jak widać w grę wchodzi także wiedza z zakresu astrologii i astronomii)

Często można spotkać się z pojęciem proszków voodoo które posiadają niezwykłe moce.

Powstają one przez dokładny dobór składników. Jest to mieszanina roślin, ziemi, popiołu i innych składników. „klasycznym proszkiem magicznym jest kyoto. Sporządza się go z piołunu (wykorzystywany także do produkcji absyntu;) paczuli i drzewa sandałowego. piołun to roślina podlegająca marsowi, i dlatego aby przyniósł dobre efekty, trzeba go zmieszać z roślinami spod znaku Wenus. Piołun odpędza złe duchy i przynosi szczęście. Paczula, roślina podporządkowana Wenus spalona we środę przyciągnie nowe interesy i miłość. Drzewo sandałowe obdarza harmonią.” Miesza się je w odpowiednich proporcjach, ma to przynieść szczęście i powodzenie ;) często aby proszek przyniósł korzyści należy spalić go na węglu drzewnym bądź nosić ze sobą lub ukryć w bezpiecznym miejscu.

Inną ciekawostką występującą w vudu jest pojęcie zombi. Kapłani używali swych czarów i eliksirów jako broni przeciwko Francuzom, a także nieposłusznym niewolnikom. Sztuczka polegała na wykorzystaniu właściwości roślin (głównie tych narkotycznych) jedna z hipotez mówi o wykorzystaniu wydzieliny z gruczołów jadowych pewnej odmiany ropuch krocionogów i tarantuli, skórę trujących żab drzewnych, nasiona i liście trujących roślin, szczątki ludzkie oraz odmiany ryb morskich zawierających tetrodoksyne. Substancja ta ma właściwości paraliżujące, ofiara zapada w śpiączkę. Inna teoria mówi o wykorzystaniu wyciągu z datury (bieluń) i belladonny oraz płynu który wydobywa się z nozdrzy trupa ;)

Oczywiście wiedza z zakresu zastosowania roślin ma przede wszystkim służyć jako lek. Jak wiadomo każde syntetycznie wytworzone lekarstwo ma swój odpowiednik w świecie roślin i właśnie ta wiedza jest podstawą harakteryzującą dobrego kapłana (polecam literaturę na ten temat szczególnie „psychoaktywne rośliny grzyby i zwierzęta” wyd. muza ;)



Ok. to na razie tyle



Jak widać temat rzeka ( i bardzo ciekawy ;)

Opracowane na podstawie dostępnych materiałów
Ostatnio zmieniony wt maja 17, 2005 4:50 pm przez f_qqq, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Micha? Szczurek
****-----
Posty: 263
Rejestracja: pn wrz 20, 2004 9:20 pm
Lokalizacja: Wrocław/Świdnica
Kontaktowanie:

Postautor: Micha? Szczurek » wt maja 17, 2005 2:59 pm

ogólnie znaczy że ziele uzdrowieniem narodów! :D
Chwalmy Pana!
Awatar użytkownika
Zdzisiu
*****----
Posty: 573
Rejestracja: pn maja 31, 2004 1:40 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Postautor: Zdzisiu » wt maja 17, 2005 4:46 pm

f_qqq pisze:A co do wudu to myślę że fajnie by było przygotować jakiś artykuł na temat funkcji bębnów w tej religii






No to czekamy na artykulik :)) -> redakcja@djembe.pl
Wszyscy bębniarze łączmy się!
Awatar użytkownika
Czarnodziej
*****----
Posty: 466
Rejestracja: czw sty 08, 2004 12:43 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Postautor: Czarnodziej » ndz wrz 04, 2005 10:11 am

...proponuje kilka ciekawych cytatow z tejze ksiazki, z rozdzialu 'bebny i taniec'...



Bębniarz nie tylko nie należy do organizacji hunforu, ale również nie identyfikuje się go z bębnami. To bębny są święte i to im oddaje się cześć, a nie człowiekowi, który na nich gra. To, do jakiego stopnia bębny są postrzegane jako niezależne duchy, prawie loa, ujawnia się w wielu ceremoniach z nimi związanych.


W rezultacie przedmiot, choć nie może działać bez bębniarza, uważa się za święty, a bębniarz, chociaż technicznie kontroluje obecność loa, równocześnie nie ma żadnych moralnych zobowiązań ani religijnej władzy.


Umiejętność bębnienia uważa się za wyłącznie techniczną umiejętność, której może nauczyć się każdy człowiek posiadający normalne wyczucie rytmu i koordynację ruchów. Może on osiągnąć niezwykłą biegłość dzięki praktyce lub też szczególnym rytmicznym uzdolnieniom. Umiejętność bębnienia jako taka stanowi jedynie fizyczne narzędzie i nie ma nic wspólnego z moralnym rozwojem.


To bębny i ich rytm per se są świętym dźwiękiem i chociaż jeden człowiek może wydobyć z nich lepszy dźwięk, lepiej zagrać na nich inwokację niż drugi, sam nie jest niczym innym, jak tylko mało istotnym elementem w tym mechanizmie.


...i najciekawsze...

To tak, jak gdyby bębny były uznawane za duchowy organizm, podczas gdy bębniarz byłby mechanizmem, niezbędnym dla ich uaktywnienia materialnym rekwizytem.




...dla dociekliwych wyjasnienia terminow...

...hunfor - "świątynia" kapłana wudu, łącznie z parafernaliami (cokolwiek to znaczy :]) oraz osobami, które odprawiają tu rytuały.

...loa - bóstwo albo bóstwa na Haiti...
- learn to swim -
BLACK GOLD

Postautor: BLACK GOLD » śr lis 09, 2005 11:16 pm

Ja mam drobne pytanko do naszego eksperta od Voodoo :) Posłuchałem sobie tych rytmów i mnie bardzo wkręciły . Czy są gdzieś jakieś zapisy tych rytmów ? Bo na tej stronie można było sobie je posłuchać ale zpisów znaleść nie mogłem , chyba że źle szukałem . Jak bym mógł prosić o jakieś namiary na zapisy tych rytmów .
Gvidon

Postautor: Gvidon » śr lis 23, 2005 5:50 pm

f_qqq pisze:Podsyłam link z klasycznymi rytmami używanymi podczas rytuałów voodoo http://www.geocities.com/Athens/Delphi/ ... listdances



Jest to niezwykle ciekawa i złożona religia, w której bębny pełnią ważną role.

Dziś niestety bardzo skomercjalizowana, oraz okryta złą sławą (przemysł filmowy zrobił swoje)

Dobrym wprowadzeniem w świat religii voodoo jest przetłumaczona na j. polski książka „Bogowie Haitańskiego Wudu ” Maya Daren. Czytelnikom djembe.pl polecam szczególnie jeden z rozdziałów „ bębny i taniec” (być może udało by się go wrzucić na djembe.pl)



Jeśli ktoś jest zainteresowany tą religią i kulturą z przyjemnością służę podstawowymi informacjami oraz poczytam wasze wypowiedzi na jej temat
Hej drodzy koledzy potrzebuje pomocy , a mianowicie napiszcie prosze , czy znacie jakąś legendę , historyjkę o stworzeniu bębna? Jeśli tak proszę napiszcie do mnie albo , powiedzcie gdzie szukać
BLACK GOLD

Postautor: BLACK GOLD » czw lis 24, 2005 12:33 am

A ja w dalszym czasie czekam na strakę , lub też podanie zpisów rytmów używanych w rligi voodo :) :) :) A i temat voodo ogólnie też mnie interesuje :)
ahyram

Pomocy!

Postautor: ahyram » wt sty 17, 2006 11:16 am

Chciałabym sie wiecej dowiedzieć o religii voodoo w interenecie nie ma zbyt duzo informacji na ten temat. Mam też problem chciałabym się zemscić na jednym kolesiu który potraktował mnie jak zabawke. Czy dzieki voodoo uda mi się zmemścić na nim. Proszę o pomoc i gdybysie mieli jakieś artykuły dotyczące tej religii proszę o kontakt maryha88@tlen.pl lub na gg 3315974
Awatar użytkownika
Czarnodziej
*****----
Posty: 466
Rejestracja: czw sty 08, 2004 12:43 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Postautor: Czarnodziej » wt sty 17, 2006 11:36 am

Mam też problem chciałabym się zemscić na jednym kolesiu który potraktował mnie jak zabawke. Czy dzieki voodoo uda mi się zmemścić na nim.


...stuknij sie w czaszke, najlepiej czyms ciezkim i twardym, powinno pomoc...
- learn to swim -
Awatar użytkownika
Beyroot
***------
Posty: 239
Rejestracja: pn lis 15, 2004 9:46 pm
Lokalizacja: Defwokers
Kontaktowanie:

Postautor: Beyroot » wt sty 17, 2006 12:06 pm

...stuknij sie w czaszke, najlepiej czyms ciezkim i twardym, powinno pomoc...



tak tak byle nie "djembe"... hahahahaha
Awatar użytkownika
KarWil
Admin
Posty: 1660
Rejestracja: pn sty 05, 2004 5:30 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Pomocy!

Postautor: KarWil » wt sty 17, 2006 12:08 pm

ahyram pisze:...chciałabym się zemscić na jednym kolesiu który potraktował mnie jak zabawke...




Pewnie na Rydzyku. Toruń - miasto nienawiści :]
...gdzie moje punkty "pomógł"...
zomcio
******---
Posty: 643
Rejestracja: wt sty 27, 2004 9:19 pm
Lokalizacja: poznań/koszalin
Kontaktowanie:

Postautor: zomcio » wt sty 17, 2006 12:50 pm

mozesz wyslac w jego strona tzw "czarna wstęgę". zeby tego dokonac musisz miec jakas czesc z jego ciala[wlos, paznokiec, skore, etc] oraz jakis przedmiot nalezacy do niego, cokolwiek z czym mial stycznosc jednakze im bardziej jest do tej rzeczy przywiazany, tym mocniejsza bedzie czarna wstega. urok polega na przekleciu danej osoby, wyslaniu zlej aury, przeciwienstwo bialej wstegi czyli pozytywnej energii.

no i teraz najwazniejsze, czyli co musisz zrobic:

przez conajmniej 2 dni nie mozesz nic jesc, tylko pic wode, zeby oczyscic organizm, zeby energia wysylana przez Ciebie byla w pelni czysta. nalezy umiescic wlos, paznokiec, etc w przedmiocie o ile to mozliwe, jezeli nie, po prostu polozyc albo zawinac[w przypadku kiedy masz np koszulke]. o godzinie 3 w nocy[ktora jest godzina szatana, ktory w ten sposob drwi z trojcy swietej] trzymajac w prawej rece[w bialej wstedze trzyma sie w lewej] czesc ciala i jego przedmiot, nago, nalezy skoncentrowac sie i pomyslec o tym jak czarna wstega[czyli np czarny pasek jedwabu] uderza w tego goscia [nalezy utozsamiac ta wstege ze wszystkim co najgorsze, Twoj umysl musi skoncentrowac w niej wszystko zle, co chcesz, zeby sie temu facetowi przytrafilo] pozniej gdy juz czarna wstega uderzy, nalezy jak najszybciej spalic to, co trzymalas w prawej rece[dlatego dobrze, zeby to byl maly kawalek z np koszulki].

po calym rytuale powinnas czuc sie zmeczona wiec gdy juz spalisz to, co mialas w prawej rece idz po prostu spac



powodzenia :>
chcesz wiedzieć o mnie więcej? naciśnij F13
Awatar użytkownika
BAŚA
*****----
Posty: 456
Rejestracja: śr sty 14, 2004 12:38 pm
Lokalizacja: olsztyn

Postautor: BAŚA » wt sty 17, 2006 3:54 pm

Chryste Panie!...

spadłam z krzesełka... litości!
zomcio
******---
Posty: 643
Rejestracja: wt sty 27, 2004 9:19 pm
Lokalizacja: poznań/koszalin
Kontaktowanie:

Postautor: zomcio » wt sty 17, 2006 9:38 pm

zapomnialem o dosc waznej rzeczy, do rzucenia czarnej wstegi niezbedna jest chociaz jedna czarna swieca, w ktorej ogniu nalezy spalic to, o czym wczesniej pisalem. za niedopatrzneie przepraszam
chcesz wiedzieć o mnie więcej? naciśnij F13
dywan
****-----
Posty: 251
Rejestracja: pt sty 02, 2004 11:03 am
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Kontaktowanie:

Postautor: dywan » śr sty 18, 2006 10:32 am

Zastanawia mnie zomcio czy znasz skuteczność wspomnianego rytuału z autopsji.
su asti
zyta_69

Postautor: zyta_69 » ndz cze 25, 2006 4:10 pm

Czarnodziej pisze:
Mam też problem chciałabym się zemscić na jednym kolesiu który potraktował mnie jak zabawke. Czy dzieki voodoo uda mi się zmemścić na nim.


...stuknij sie w czaszke, najlepiej czyms ciezkim i twardym, powinno pomoc...




hahahaahahahahahahahaha nie mogę...
Czambalamba

Postautor: Czambalamba » sob lip 15, 2006 12:05 pm

Widze ze tu co drugi to lepszy... wyzyc na kolesiu ktory potraktowal cie jak zabawke :lol: :lol: :lol: buhehehe spoko jestes :D
Rafi Panek

Postautor: Rafi Panek » sob lip 15, 2006 7:52 pm

Sensacyjne to wszystko nie ma co.

Mam obawy, że stosowanie takich praktyk ocierajacych się o czarną magię (o ile są one rzeczywiście skuteczne) może się gdzieś - w tym ezoterycznym świecie odbić rykoszetem i wrócić z zwielokrotnioną siłą do nadawcy. Ja tam peniam.
Memoria

Postautor: Memoria » sob mar 31, 2007 8:16 am

Takie praktyki to bardzo ciężki grzech NIE DZIĘKI-satanistką nie jestem, a widze ze na "niezłe" forum trafilam ,juz mi sie tu tak nie podoba :???: :shock:
Awatar użytkownika
Czarnodziej
*****----
Posty: 466
Rejestracja: czw sty 08, 2004 12:43 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Postautor: Czarnodziej » sob mar 31, 2007 5:20 pm

a widze ze na "niezłe" forum trafilam ,juz mi sie tu tak nie podoba


...lepiej uwazaj co mowisz ...jak nas obrazisz to rzucimy na ciebie klatwe, zjemy twojego kota i wychedorzymy twojego kozla :]...
- learn to swim -
Awatar użytkownika
grapefruit2
******---
Posty: 673
Rejestracja: ndz cze 12, 2005 5:45 pm
Lokalizacja: Kamienna Góra
Kontaktowanie:

Postautor: grapefruit2 » sob mar 31, 2007 7:28 pm

przy czarnodzieju trzeba słowa dopierac bardzo starannie...

moze to sie dla ciebie skonczyc zle...wystarczy spojrzec na czarnodziejowego avatara
dla nas las,dla nas wiatr,dla nas rzeka,dla nas słońce...
Memoria

Postautor: Memoria » pn kwie 02, 2007 5:49 am

Czarnodziej pisze:
a widze ze na "niezłe" forum trafilam ,juz mi sie tu tak nie podoba


...lepiej uwazaj co mowisz ...jak nas obrazisz to rzucimy na ciebie klatwe, zjemy twojego kota i wychedorzymy twojego kozla :]...


nie mam kota,ani kozy strzelaj dalej :razz:



[ Dodano: Pon Kwi 02, 2007 6:52 am ]

grapefruit2 pisze:przy czarnodzieju trzeba słowa dopierac bardzo starannie...

moze to sie dla ciebie skonczyc zle...wystarczy spojrzec na czarnodziejowego avatara


a tammm.... niby czemu zle?! A avatr nie jest wcale taki straszny.
Awatar użytkownika
BAŚA
*****----
Posty: 456
Rejestracja: śr sty 14, 2004 12:38 pm
Lokalizacja: olsztyn

Postautor: BAŚA » pn kwie 02, 2007 2:25 pm

Memoria pisze:A avatr nie jest wcale taki straszny.


ale za to grzeszny!
"Jeżeli nie czujesz dla mnie wdzięczności za to, co mówię, winieneś mi jej sporo za to, czego ci oszczędzam."
Memoria

Postautor: Memoria » pn kwie 02, 2007 6:21 pm

moze i tak....
Anek
---------
Posty: 8
Rejestracja: śr wrz 20, 2006 10:56 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Anek » ndz lis 25, 2007 10:28 am

Temat wprost dla mnie. Zawsze mnie voodoo ciekawilo. To prorodzinny kult laczacy zywych i przodkow w rytualach i transach, dajacy poczucie jednosci. Gralam kiedys voodoo rytmy z ksiazki Jerzego Barta.Wysylam biala wstege elektroniczna do Czarnodzieja. Ubawil mnie kolejny raz. Jestes moim idolem :lol:



[ Dodano: Nie Lis 25, 2007 5:35 pm ]

- Ponoc pierwszy beben wygladal tak ze byla to dziura w ziemi, a na niej skora naciagnieta i przyczepiona na obrzezach. Inna historyjka, to taka, ze bylo to zwalone drzewo w ktore uderzano kijami



[ Dodano: Nie Lis 25, 2007 5:41 pm ]

Czarnodziej pisze:To tak, jak gdyby bębny były uznawane za duchowy organizm, podczas gdy bębniarz byłby mechanizmem, niezbędnym dla ich uaktywnienia materialnym rekwizytem.
Tak, to niezle. Zupelnie inaczej niz my do tego podchodzimy.Czyli to ja jestem instrumentem mojego bebna? ciekawe... :roll:
Ja to Twój, a Ty to mój

Wróć do „Historia bębnów, aspekty kulturowe...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość